Monthly Archives: Kwiecień 2016

30. rocznica wybuchu reaktora w Czarnobylu – spotkania lubelskie

Bez tytułu

Fundacja HerStory w partnerstwie z Fundacją Eko-rozwoju będzie ponownie gościć Panią Halinę Kalashnikow – świadkinię wydarzeń z Czarnobyla, która bezpośrednio po wybuchu reaktora usuwała skutki katastrofy. W dniach 21 – 26 kwietnia będzie ona odwiedzać lubelskie szkoły, oraz uczelnie, w których podzieli osobistymi przeżyciami i doświadczeniem. Spotkanie ma charakter wykładu i otwartej dyskusji połączonej z projekcją filmową.

W tym roku obchodzona jest 30. rocznica wybuchu rektora elektrowni atomowej w Czarnobylu. Wydrzenia z tym związane będą miały miejsce w wielu mistach w Polsce i za granicą. Koordynatorką lubelskich spotkań jest podobnie jak w zeszłym roku Fundcja HerStory.

W związku z tym poszukujemy szkół, instytucji, grup i osób, które zechciałyby przyjąć panią Halinę na prelekcję, posłuchać jej herstorii i zapytać o szczegóły katastrony oraz likwidacji szkód.

KRONIKA CZARNOBYLA

Blisko 33 lat temu, 21 grudnia 1983, uruchomiono w elektrowni w Czarnobylu na Ukrainie reaktor nr 4. Niespełna 3 lata później jego wybuch doprowadził do największej katastrofy w historii energetyki atomowej i jednej z największych katastrof przemysłowych XX w. Katastrofa elektrowni w Czarnobylu zdarzyła się w trakcie testu, który miał służyć poprawie bezpieczeństwa.

W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 r. pracownicy rozpoczęli obniżanie mocy reaktora. Jednak moc spadła o wiele bardziej niż planowano. W tej sytuacji operatorzy zdecydowali się z powrotem podwyższyć moc reaktora, co było błędem i przyczyną katastrofy. Załoga całkowicie straciła kontrolę nad reaktorem. O godz. 1:22 doszło do kolejnego spadku mocy, który zanotowały przyrządy. Doszło do reakcji chemicznych, po których nastąpiła eksplozja wodoru, wybuch rozsadził rdzeń reaktora i zerwał przykrywającą go, ważąca 2 tys. ton, stalową płytę. Do atmosfery przedostały się duże ilości substancji radioaktywnych. Skażeniu uległ nie tylko teren elektrowni i jej najbliższe otoczenie, ale znaczny obszar Europy. Władze ZSRR początkowo zaprzeczały katastrofie, a następnie podawały skąpe i niemożliwe do zweryfikowania dane.

Skutki katastrofy najbardziej dotknęły terytorium Ukrainy, gdzie skażeniu uległo 9% kraju. Z powodu odniesionych ran i w wyniku napromieniowania zginęło 31 osób pracujących elektrowni i strażaków próbujących ugasić pożar. Około 1 000 osób otrzymało duże dawki promieniowania, co doprowadziło do poważnych chorób. Po katastrofie przesiedlono ok. 300 000 ludzi mieszkających w promieniu 100 km od elektrowni. Do dziś trwa spór o liczbę ofiar tragedii.

OCZAMI ŚWIADKINI

Pani Halina Kalashnikaw (ur. 26/02/1958 w obwodzie grodzieńskim) ukończyła Białoruski Państwowy Uniwersytet w Mińsku i po studiach podjęła pracę jako nauczycielka i sekretarka
w szkole rolniczej w miejscowości Narowla (na granicy z Ukrainą, 40 km od Czarnobyla). Pani Halina wyszła za mąż w 1990 r., cztery lata później urodziła córkę – ta niestety cierpiała na schorzenia układu pokarmowego i wzroku. Obecnie obie działają w sektorze edukacji w Mińsku – są pedagożkami i nauczycielkami. Pani Halina otrzymała niewspółmiernie małe wsparcie wobec poniesionych strat – w początkowej fazie były to m.in. zniżki na wybrane linie komunikacji miejskiej, opieka medyczna, która z czasem została zniesiona. Od 1992 r. mieszka w Mińsku, gdzie pracuje jako Dyrektor szkoły.

Narowl – niewielka, spokojna i malowniczą miejscowość w obwodzie homelskim. Ciekawym jest, że przed katastrofą grono nauczycielskie oraz młodzież szkoły rolniczej z Narowli utrzymywali kontakty z przedstawicielstwem czarnobylskiej elektrowni odwiedzając m.in. „słynny” blok 4. Dowód tego stanowi zdjęcie Pani H. Kalashnikow z terenu elektrowni. Pani Halina o wybuchu dowiedziała się przypadkiem, od spotkanej w podróży do miasta Homel byłej uczennicy, było to ponad 2 tygodnie po tym jak reaktor wybuchł. Informacja ta była dla Pani Haliny prawdziwie szokująca. Kiedy sprawa katastrofy wyszła na jaw młodzież oraz grono nauczycielskie z narowlskiej szkoły ewakuowana w ciągu jednej nocy, docelowo do nadczarnomorskiego kurortu – do Narowli powrócili pod koniec sierpnia 1986 r. Niebawem po ich przyjeździe pojawiło się wojsko, które zaangażowało kadrę szkody do likwidowania szkód po wybuchu.